Nie da się ukryć, że na przestrzeni wieków mężczyźni stali się mniej owłosieni. Ponieważ nasz obecny sposób życia w rzekomo cywilizowanym społeczeństwie trwa dalej, wydaje się prawdopodobnym, iż cecha ta będzie się dalej cofać. Poparte jest to zdaniem antropologów, którzy badają ewolucję człowieka oraz różne cechy rasowe. Wśród białych mężczyzn szacuje się, iż w wieku czterdziestu lat jedna trzecia będzie całkowicie lub częściowo łysa. Niestety jest to tendencja rosnąca.
Łysienie męskie
W przypadku innych ras łysienie jest rzadkością, a w przypadku częściowo ucywilizowanych plemion nie zdarza się w ogóle. Z tego powodu, patrząc statystycznie, dosyć prawdopodobnym jest, że ścieżka życia, którą wybieramy może wpłynąć na powstawanie łysienia, które może być niepokojącą przypadłością dla dwudziestokilku letnich mężczyzn. Przedwczesne łysienie nie jest śmiertelną chorobą, ani nie powoduje pogorszenia ogólnego stanu zdrowia. W Wielkiej Brytanii nie ma żadnych dotacji na badanie przyczyn oraz na zapobieganie tej przypadłości, która u dużej liczby osób nią dotkniętych powoduje psychologiczną traumę. Szczególne oczywiste jest to w czasach dzisiejszych, kiedy panuje moda na zapuszczanie włosów niemal do granic ich możliwości, w celu przyciągnięcia uwagi płci przeciwnej. Podczas gdy mężczyzna, który straci włosy często jest pośmiewiskiem w klubach czy pubach, co oczywiście powoduje u niego powstawanie skaz na psychice i nawet może prowadzić do kompleksu niższości.
Lekarze ogólni, często sami łysi, nabijając frazesami głowy przerażonych młodych pacjentów i przepisując balsam do włosów, zostawiają ich z przeświadczeniem, że są skazani na przedwczesną stratę włosów i że nie ma dla nich nadziei. Młody człowiek opuszczony przez jego rodzinnego lekarza, z głęboko zakorzenionym pesymizmem, być może spanikowany, zwraca się praktycznie bez zastanowienia nie do dermatologa, lecz do trichologa lub specjalnej kliniki zarządzanej w tym kraju głównie przez amatorów. Tam załamany pacjent słyszy optymistyczną prognozę, która podnosi jego morale, a jeśli go stać może się zapisać na kosztowne leczenia, które nie są oparte na wiedzy medycznej, lecz są zazwyczaj doceniane przez leczonych, którzy złapaliby się każdej brzytwy. Po kilku stale drożejących zabiegach, które nie dają tak dobrych rezultatów jak się spodziewał, nasz bohater poddaje się przeznaczeniu. Jeśli nie stać go na konsultacje z trychologiem w klinice, niewątpliwie ulegnie przekonującym reklamom w dziennikach i tygodnikach, gdzie stawki wydają się rozsądniejsze, a przewidywane rezultaty równie skuteczne.

Olbrzymia większość przypadków łysienia u mężczyzn należy do zgoła innego wzorca, który czasami związany jest z egzemą łojotokową, pomimo, że nie wszystkie jej przypadki kończą się wyłysieniem, zazwyczaj pierwszym objawem jest wycofanie się włosów na czole oraz skroniach, czemu może towarzyszyć utrata włosów na ciemieniu. Bez odpowiedniego leczenia wypadanie włosów będzie postępować, dopóki mężczyzna nie pozostanie z podkową na głowie, wokół dolnej granicy skóry głowy oraz meszkiem na wyłysiałym czubku.
Ten rodzaj zwykłego męskiego łysienia, zależny jest od obecności androgenów, czyli męskich hormonów płciowych, które są produkowane w jądrach oraz w korze nadnerczy. Więc nie mogą występować u normalnych dzieci, eunuchów i kobiet, gdzie wydzielanie androgenów jest ograniczone, lecz może być wyraźnie podniesione terapeutycznym podawaniem testosteronu (syntetycznego androgenu) starszym kobietom.
Czasami widzi się przypadki ostrych chorób, gdzie było przeprowadzone chirurgiczne usunięcie jajników i nadnerczy, a pacjentka ma podawaną terapeutyczną dawkę testosteronu. W tych przypadkach nie tylko może wystąpić łysienie typu męskiego, ale także porost brody, wąsów, a nawet powstanie trądziku młodzieńczego, który jest w większości przypadków spowodowany przewagą androgenów, podobnie u eunuchów, u których występuje wrodzona tendencja do łysienia, wyłysieją oni, jeśli zostanie im podany testosteron.


Łysienie męskie – androgenowe wypadanie włosów